życie

Przeglądasz wpisy oznaczony następującym tagami: życie.

Dziwny prezent

“Życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W koncu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka.  I próbuje się na nie zasłużyć. Ja,który mam sto lat, dobrze wiem, o czym mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku dziesięciu, dwudziestu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się ruszać, musi uruchomić swoją inteligencję.”

Oskar i Pani Róża

Czasem tak jest, że różne sprawy i problemy się tłoczą, a optymizm chowa pod siebie ogon i skulony czeka na lepsze czasy. W głowie powstają pytania, podstawowe - jak żyć, czy warto być uczciwym, czemu czasem radość jest z wielkim hukiem przewracana i wdeptywana w ziemię… W dodatku męczy wysoka temperatura i katar. Wówczas tak trudno cieszyć się z tego, co się ma. Oczy przesłaniają czarne okulary. A nadzieja i wdzięczność za kolejny budzący się dzień znika.

Dziś słońce zaczyna wyzierać zza chmur. Pytania pozostały. Czas na nie odpowiedzieć. W głębi swojej duszy.

W zeszłym tygodniu izba niższa parlamentu przegłosowała reformę ustawy o braku ochrony życia nienarodzonych dzieci. Za 2 tygodnie następna bitwa - w tym razem z izbie wyższej.

Respect life

Prawo do życia

W Victorii w Australii trwa debata o reformie prawa aborcyjnego. Obecnie aborcja jest w zasadzie legalna, wystarczy że otrzyma się opinie polecające od dwóch lekarzy. Zabijanie dzieci finansowane jest z naszych podatków. Propozycja zmian w obowiązującym prawie została zgłoszona przez Maxine Morand, minister d/s Wczesnego Rozwoju Dziecka (Early Childhood Development) - brzmi jak kiepski żart.

Oto kilka najważniejszych punktów:

  • dziecko będzie mogło być zabite na życzenie, bez żadnych restrykcji (nawet opnii lekarzy, jak to jest teraz) do 24 tygodnia ciąży - dzięki zaawansowanej technice, dziś już 22-tygodniowe dziecko może przeżyć poza organizmem matki; dochodzić będzie do paradoksalnych sytuacji, gdy w tym samym szpitalu w tym samym czasie będzie trwała walka o życie jednego dziecka, a zaraz obok inne będzie mordowane,
  • po 24 tygodniu wciąż bedzie się można pozbyć dziecka, wystarczą dwie rekomendacje od lekarzy, a takie niestety nietrudno zdobyć - jak widać zmiana ta będzie prowadzić do legalizacji aborcji aż do końca ciąży!
  • powyższe 2 punkty dotyczą nie tylko “zabiegów”, ale też pozwalają pielęgniarkom i farmaceutom na podanie lekartwa wywołującego sztuczne poronienie,
  • lekarze, którzy są przeciwni aborcji (dotyczy także tych pracujących w katolickich szpitalach), bedą musieli w razie prośby o aborcje, skontaktować kobietę z lekarzem, który rekomendację wystawi, a także obliguje lekarzy i pielęgniarki do uczestnictwa w “zabiegu”, jeśli sytuacja tego wymaga.

Proponowanym zmianom towarzyszy jeszcze jedna sprawa, która ukazuje pełnię ironii tej sytuacji - becikowe należy się kobiecie, która urodziła dziecko po 20 tygodniu ciąży, niezależnie czy dziecko było żywe czy martwe, także w zgodzie z prawem kobieta będzie mogła zabić swoje dziecko i jeszcze otrzymać z tego tytułu pieniądze (teraz jest to 4 lub 5 tysięcy dolarów).

Debata w parlamencie rozpoczęła się przedwczoraj. Wcześniej wysłaliśmy swój protest i prośbę by głosowali na “nie” do naszych lokalnych reprezentantów. Teraz pozostała tylko modlitwa.