Świt, poranek, południe, popołudnie, wieczór, noc.
Narodziny, dzieciństwo, młodość, wiek dorosły, starość i… No właśnie - dla niektórych koniec, śmierć. Na szczęście ja wiem, że jest inaczej! Śmierć - narodziny do życia, do wiecznego życia.
Gdy odchodzą nasi bliscy nie potrafimy często patrzeć oczami wiary. Łatwo się mądrzyć i radzić, gdy śmierć bezpośrednio mnie nie dotyczy, ale kiedy tracimy osobę, którą kochamy, łez i bólu nie da się długo uciszyć. Ale czas płynie, łagodzi, tuli. I pewniego dnia jesteśmy w stanie patrzeć z innej perspektywy - Bożej. Modlimy się, ofiarowujemy Msze Swięte z ufnością w Boże Miłosierdzie.
Jakże często niemalże namacalnie odczuwamy obecność i wsparcie naszych bliskich, którzy już są po drugiej stronie. Świętych obcowanie. Czy wierzę? Czy wierzę, ale i czy korzystam z pomocy tych, którzy odeszli i wstawiają się za nami u Boga.
Świętych obcowanie. Współistnienie i przenikanie się dwóch wymiarów ziemskiego teraz i teraz wiecznego.
Wszyscy Święci wstawiajcie się za nami i uproście, byśmy do Was dołaczyli. Amen.



